DSC_9020_resize

Dla dzieci Moniki uszyłam tipi. Był to prezent gwiazdkowy. Dosłownie. Szary w piękne białe gwiazdki. Stonowany, w szarościach, bo dla chłopca i dziewczynki. Obszyty lamówką szarą w gwiazdki. Kije bukowe, zaoblone, oszlifowane. Tunele szyte na lewej stronie, każdy szew schowany. Cały przód namiotu jest dwustronny. Nie tylko estetycznie wygląda, ale także wzmacnia drzwi, które przez ciekawe świata maluchy co rusz są otwierane i zamykane….Po wejściu do tipi…powróciły moje marzenia o namiocie postawionym w domu. Gdy szyję  namioty dla dzieci, moje szkraby wchodzą w ustawiane kije, gdy robię przymiarki, dwaj chłopcy czekają już w środku, a starszy woła „Wszystko jest okej, mamuś!”. Ich tata wierci dziury, aby przewlec jutowy sznur. Szlifuje, aby żadna drzazga nie miała prawa wejść w małe czy duże dłonie.  Tak więc nie mogę powiedzieć, abym sama stworzyła ten magiczny kawałek świata. Tworzy go cała moja rodzina. A Kasia pakowała…i to jak:)

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

DSC_8951_resize

DSC_8953_resize

DSC_8985_resize

DSC_9003_resize

DSC_9007_resize

DSC_9009_resize

DSC_9014_resize