Kochani moi!

Nawet nie wiecie jaką niespodziankę dla Was szykuję! Spójrzcie na te piękne, cudowne materiały, w te piękne wzory i puśćcie wodze wyobraźni. Już lada moment wyczaruję dla Was….nie powiem, niech to pozostanie niespodzianką!

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

Julowi też się spodobały, powiedział „Moje nadne kukardki”;)

SONY DSC

Ale zanim to zrobię…..żebyście przypadkiem nie myśleli, że taka ze mnie idealna mama dwójki małych dzieci, w dodatku szyje, piecze, robi zdjęcia, przerabia meble i ma na wszystko czas. To Wam powiem, że najpierw muszę się wyspać, bo mam fioletowe worki pod oczami.  Pobyć z mężem, porozmawiać, bo zapomni jaka ma żonę. Obejrzeć film, zrelaksować się w kąpieli (bo te moje kochane dzieciaki chore, marudne, a i miłość braterska nie jest dla Juliana taka oczywista…więc pilnuję w każdej minucie, aby młodzian od starszaka nie dostał po głowie, nie miał powyginanych paluszków ani pianki marshmallows w buzi…tym można nawet najbardziej cierpliwą osobę doprowadzić do ostateczności), dom muszę wreszcie posprzątać, bo naprawdę nie jest dobrze, brwi dawno regulowane wyglądają powoli jak brwi Oscara z Ulicy Sezamkowej…a i getry trzeba kiedyś zamienić na sukienkę. Jedynie nie odmówię sobie upieczenia ciasta w sobotę- lubię jak dom pachnie ciastem. Więc uraczę przepisem. Chciałabym mieć na wszystko czas, ale doba musiałaby mieć ze 48 godzin. Miliony kłębiących pomysłów nie pozwalają mi zasnąć, a z drugiej strony jestem tak zmęczona, że chce mi się płakać. Jednak po krótkim namyśle stwierdzam, ze nie mam siły na płacz, więc idę spać. Dobrej nocy…i dzień dobry 🙂