Ze mną i moją siostrą było tak, że od dziecka coś przerabiałyśmy, doszywałyśmy, wypychałyśmy, cięłyśmy, aby powstało coś naszego. Takie ciągle w szale twórczym. Oluś, pamiętasz jak zrobiłyśmy swoje pierwsze kolczyki z kolorowych oporników podwędzonych z tatowego stołu do pracy?:) (*opornik- trudno w prostych słowach wyjaśnić czym jest, wpiszcie w wyszukiwarce). Potem powstały pierścionki, na małe brudne paluszki od stóp i dłoni. Ja 4 lata, Ty 7. Dziś mamy nieco więcej, i dalej tniemy, przerabiamy, ozdabiamy. Obie, choć już nie razem. Ale pocztą, w ozdobionych kopertach, wędrują nasze rękodzieła z Mazur na Kujawy, z Kujaw na Mazury, dając garść radości naszym dzieciakom. Poniżej kilka migawek z Olowego świata:

jeszcze świąteczne klimaty- Mikołaj z żonąIMG_3197

szepczące myszki

IMG_3200

Mania Toczek tworzy rodzinę Toczkomisiów (wróżę karierę rysownika:*)IMG_3155

Toczkomisie

IMG_3159

Królisia

IMG_3212

ahhhhh…..królik śpioch…

IMG_3208

Chmurka niegburka

IMG_3256

Kuchenne kociaki rozrabiaki przytulaki

IMG_3217